Przechodzenie przez ściany w teorii i praktyce – trochę o materii

Nie jeden raz oglądając telewizję widzieliśmy jak za pomocą pewnych uproszczeń fabularnych skutecznie pchano fabułę naprzód. W niektórych gatunkach filmu pozwala się scenarzystom na więcej i tak mając zamkniętą osobę w pokoju bez dzrzwi możemy spodziewać się następujących sposobów rozwiązania problemu.

W dramacie wszyscy o tej osobie zapomną a ona po wyczerpaniu zapasów… no właśnie. W horrorze okazałoby się, że w pomieszczeniu znajduje się właz, który prowadzi do następnego identycznego pomieszczenia w dodatku usianego pułapkami. W komedii… no dobrze powiem szczerze, że nie wiem co może być śmiesznego w fakcie uwięzienia osoby w pokoju bez dzrzwi, więc idźmy dalej. Są gatunki filmów, które dałyby takiej osobię realne szanse na wyjście z sytuacji. Fantasy i Sci-Fi, w obydwu przypadkach bohater poprostu przeszedłby przez ścianę. W Fantasy dlatego, że osiągnął kolejny poziom zdolności magicznych, ale w Sci-Fi, ponieważ bohater posiada niesamowitą dla nas wiedzę na temat mechaniki kwantowej i wykorzysta pustą przestrzeń pomiędzy atomami. Atom w 99% składa się z pustej przestrzeni, dlaczego więc przechodzenie przez ściany jest domeną fikcyjnych scenariuszy?

Czym jest materia?

Jak w skrócie pamiętamy ze szkoły, każda zwyczajna materia zbudowana jest z atomów, które zbudowane są z bardzo gęstych jąder otczonych chmurą elektronów (jest to chmura prawdopodobieństwa znalezienia konkretnego elektronu w określonym miejscu – zasada nieoznaczności Heisenberga – przypis 2). Większość tak zbudowanego atomu to pusta przestrzeń. Obszar zajmowany przez materię jest w nim tysiące razy mniejszy od rozmiary atomu w całości. Rodzi się zatem pytanie: Dlaczego ręka nie przenika przez ściany?

Nie robi tego bo ściana składa się z cząstek jak nam zmysł dotyku podpowiada, lecz dzięki obecności pól elektrycznych działających między nimi. Przy próbie przeniknięcia przez ścianę bolesny aczkowliek spodziewany skutek eksperymentu spowodowany jest odpychaniem elektrycznym działającym na elektrony mojego obolałego nosa. Jest to wywołane obecnością pola elektrycznego w atmomach ściany a nie brakiem przestrzeni, w której elektrony mogłyby się poruszać. Problemem, więc w przechodzeniu przez ściany jest niesamowity elektromagnetyzm (niewidoczna tkanina rzeczywistości – przypis 3), a nie widzialna materia!

Przypis 1: http://pl.wikipedia.org/wiki/Kot_Schr%C3%B6dingera

Przypis 2: http://pl.wikipedia.org/wiki/Werner_Heisenberg

przypis 3: http://pl.wikipedia.org/wiki/Pole_elektromagnetyczne

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s